Marketing w Internecie jest doskonałym medium do promocji marek i produktów. Jeszcze dekadę wcześniej stałe łącze posiadało niewielu szczęśliwców. Chyba każdy z czytelników pamięta straszny dźwięk uruchamianego modemu, który sygnalizował astronomiczne koszta za kilka godzin przeglądania stron internetowych. Obecnie szybkie, stałe łącze jest czymś tak normalnym jak ongiś posiadanie telefonu stacjonarnego. Dlatego też powiększa się rynek reklamy internetowej oraz powstają coraz to nowe sposoby marketingu. Wystarczy przytoczyć liczby. Wg raportu Internet Standard obecna wartość tego rynku wynosi na rok 2010 około 1 578 mln złotych. Warto nadmienić, że dziesięć lat temu jego wartość oscylowała wokół 16 mln złotych. Widać tu oczywisty trend, który na pewno jeszcze długo się nie zmieni.
Wraz z tym gigantycznym rozwojem pojawiały się i zapewne pojawiać będą kolejne metody promocji. Jednym z nich, który pragnę teraz omówić to tzw. reklama kontekstowa. Jej podstawową ideą, założeniem jest dotarcie do konkretnej grupy docelowej, czyli takiej, która nie zareaguje w sposób negatywny lub obojętny na reklamowany produkt. Można to wyjaśnić na prostym przykładzie. Przeglądając stronę o tematyce stricte muzycznej, np. szukając informacji o nadchodzących koncertach w regionie, moja reakcja na okno pop-up z reklamą najnowszego proszku byłaby co najwyżej obojętna. Jednakże, gdyby zamiast grafiki proszku ujrzałbym reklamę nowego albumu zespołu muzycznego lub animację przedstawiającą najnowszy model sprzętu, moja reakcja zaczynałaby się od obojętności do zaciekawienia. Innymi słowy przy wyborze konkretnych stron czy portali, warto się kierować odpowiednim targetem.
Oprócz tego, że potencjalny Klient chętniej kliknie na taką reklamę to ma ona kolejną ważną zaletę. Mianowicie, nie niszczy konwencji portalu. Co za tym idzie zyskują w ten sposób wszyscy. Po pierwsze właściciel danej witryny, ponieważ nie zraża swoich czytelników. Trzeba pamiętać, że wraz z rozwojem rynku w naturalny sposób wzrosła konkurencja. Użytkownik, który zirytuje się nadmierną ilością niepowiązanych z serwisem reklam w najlepszym wypadku zamknie okno przeglądarki a w najgorszym, już nigdy na tę stronę nie powróci. Po drugie zyskują reklamodawcy, gdyż grafiki czy animacje promujące ich produkty trafiają do konkretnych Klientów. I po trzecie – zyskują użytkownicy, którzy mogą uznać podaną informację reklamową za wartościową.
Pisząc o reklamie kontekstowej należy wspomnieć o SEM, marketingu w wyszukiwarkach. Jest to jedna z podstawowych, a zarazem jedna z najpopularniejszych dziedzin marketingu internetowego.. Po wpisaniu szukanej przez nas frazy w pole wyszukiwarki pojawią się dwa rodzaje odnośników – sponsorowane i naturalne. O ile „wbicie się” na czołową pozycję w wynikach organicznych wymaga od twórców portalu wiele pracy, o tyle można iść na skróty, stawiając na wyniki płatne. Będą one odróżniać się od odnośników naturalnych nie tylko kolorem, podkreśleniem, ale i często miejscem wyświetlania. Tworzone są one na zasadzie odpowiednich słów kluczowych (chociaż nie tylko), dzięki czemu trafiają do grup docelowych. Przykładowo, wpisując w wyszukiwarkę „restauracje Łódź” będziemy mieć od razu wyróżnione oferty, za których umiejscowienie zapłacono. I mówiąc wprost, takie informacje trafiają do swojej grupy (np. osób chcących zjeść na mieście), która może uznać je za wartościowe.